brodawczaka pęcherza moczowego

Odnośniki

Jestem, jaki jestem... I tak się nie zmienię!!!

Temat: epidemia chorób u wszystkich których kocham
Ja i moja rodzina... sczczęśliwa żonka, ukochany wypatrywany synek, najcudowniejszy tato pod słońcem i kochający mąż.... Wszystko zaczęło się od taty- najcudowniejszego człowieka jakiego ziemia nosi i dalej szło jak zaraza. Wiosną 2007 roku wykryto u niego brodawczaka pęcherza moczowego. Trzy pobyty w szpitalu polegające na usuwabiu tego świństwa nie pomogły. Mama zawsze znerwicowana załamała ręce i zaczęła rozpaczać. Nie tak nie wolno, trzeba walczyć! Znalazłam klinike w warszawie, tam usunięto we wrześniu tacie pęcherz. Zniósł to świetnie, szybko przystosował się do nowego życia z "woreczkiem". Powoli dochodził do siebie. Myślałam, że wszystko za nami, że znów...
Źródło: w5a8ww.prosalute.info/forum/viewtopic.php?t=1161





Powered by MyScript